Dlaczego warto przeczytać książkę pt. “Rydzyk i przyjaciele. Kręte ścieżki” Tomasza Piątka?

Tania Książka – Rydzyk i przyjaciele. Kręte ścieżki to nie jest pierwsza książka redaktora Piątka, którą czytamy. Autorowi udało się doskonale zapisać swoje myśli. Ale po raz pierwszy przerazi nas każda przeczytana strona.

Czego możemy dowiedzieć się z tej książki?

Cóż, zbyt wiele faktów wskazuje na to, że zakonnik mógł być informatorem SB i KGB, bo jak władze komunistyczne mogą wytłumaczyć tyle dziwnych zbiegów okoliczności i niemal “zerowe” prześladowania, ponieważ Rydzyk kilkakrotnie otrzymywał paszporty, pogodził się z byłym policjantem w Niemczech, akurat wtedy, gdy jego teczka w SB tajemniczo zniknęła.

Główne zalety książki

To fascynująca lektura. Interesujące jest to, że język zapisów Esbeka jest przetłumaczony na łatwą do czytania formę, nawet dla tych, którzy zazwyczaj nie czytają opisów takich dokumentów w bardziej naukowych publikacjach. Na razie jednak Rydzyków jest tu niewielu, a “przyjaciół”, często pośrednio, znacznie więcej. Być może kolejny tom będzie pod tym względem bardziej szczegółowy. To jest świetna książka. Prowadzi nas przez historię rodzinną i “zawodową” (od kariery w łonie prawa karnego, po karierę “faceta” – a dokładniej towarzysza imperium medialnego) tak zwanego “ojca” Rydzka.

Tło historyczne w książce

Ponadto, książka pt. “Rydzyk i przyjaciele. Kręte ścieżki” stanowi bardzo obszerne tło historyczne opisywanych wydarzeń (w tym obszerne tło możliwości podróży zagranicznych, które są ważne w opisywanej historii). Jeśli ktoś określa to jako bełkot, to nie ma, ani nie chce mieć wiedzy o działalności wspomnianego “ojca”, ani nie chce wiedzieć, jak działały służby PRL. Zwłaszcza o tym, jak te służby funkcjonują w kontekście kodeksu karnego. Praca dziennikarska Tomasza Piątka jest znakomita. I był za to chwalony.

Na czym opiera się autor?

Co do dowodów, to jeśli chodzi o tę książkę, to ich brak (a raczej ślady) w archiwach są dość zaskakujące i jest dowodem samym w sobie. Trudno jest ocenić tę książkę. Najpierw zacznijmy od tego, że tom 1 to tylko 25% Rydzyka. Znaczna część tomu pierwszego to podróż przez historię, łączenie wielu wątków w próbie odpowiedzi na pytanie, skąd wzięła się potęga i teraźniejszość prawicowego konglomeratu medialnego kierowanego przez Tadeusza Rydzyka. Ciekawy język, bardzo logiczne argumenty, ale niestety w przeważającej mierze domysły i gry umysłowe. Tom 1 nie dostarcza wielu dowodów, ale wiele z założeń, które mogą nie trzymać się kupy, może nie być poprawnych.